"Każdy człowiek ma jakieś dobre strony. Trzeba tylko przekartkować złe." Ernst Junger

Nie jestem dobry w tym czym jestem, tzn. nie jestem dobrym Człowiekiem. Oczywiście wszyscy naokoło twierdzą inaczej, ale gdyby tak było, byłbym szczęśliwy, a jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności nie jestem... Paradoks? Czy jednak to ja mam racje?

Co dziennie gdy zwalę się już do łóżka analizuję dzień, który minął. Każda analiza sprowadza się do jednego wniosku - kolejny zmarnowany krok do Końca. I to nie dlatego, że życie jest bezsensowne - daleko mi do takich stwierdzeń - lecz dlatego, że ja jestem bezsensowny. Każde moje działanie nie jest poparte przemyśleniami, a co gorsze, nawet jak jest i tak nie odnosi zamierzonych skutków. Brak umiejętności w zarządzaniu czasem, życiem i pieniędzmi. I kto to pisze? Człowiek z dyplomem z marketingu i zarządzania, po 7 latach ekonomi i rachunkowości. Ciekawe jest to, że nijak nie mogę przekonać siebie do normalności. Każda próba spełza na niczym i po raz kolejny spędzam naście godzin gapiąc się w sufit. Brak idolów, brak celów, brak czegokolwiek - oto co mnie charakteryzuje. Aż się boję podawać przykłady, bo jak zacznę, to nie skończę przed finałem mego marnego żywota.

EN - PL
w sieci od 2002
POWERED BY PUBLICONS.DE